Dlaczego polski rząd ukrywa norweskie ultimatum?

W 2019 r. około 50 gmin, powiatów i województw ogłosiło się strefami wolnymi od LGBT – miejscami pozbawionymi szacunku do osób LGBT i ich praw. Samorządowcy głosowali za homofobicznymi stanowiskami i uchwałami, deklarując walkę z „ideologią LGBT” oraz ochronę „tradycji i chrześcijaństwa”. Dodatkowo, kilkadziesiąt innych samorządów przyjęło Samorządowe Karty Praw Rodzin lub podobne dokumenty, które, choć nie odnoszą się wprost do osób LGBT, to także mają dyskryminacyjny charakter.

W grudniu 2019 r. w odpowiedzi m. in. na uchwały polskich samorządów Parlament Europejski przyjął: „Rezolucję w sprawie dyskryminacji osób LGBTI i nawoływania do nienawiści do nich w sferze publicznej, w tym stref wolnych od LGBTI„, która wzywała m. in. Polskę do zaprzestania dyskryminacji obywateli. Kilka miesięcy po tym, w czerwcu 2020 r. Komisja Europejska wystosowała list do marszałków województw w których przyjęto uchwały o tzw. strefach wolnych od LGBT, domagając się od tych samorządów wyjaśnień. Zwracała przy tym uwagę, że przyjęte deklaracje mogą naruszać unijne prawo, w tym Kartę Praw Podstawowych. 

28 lipca 2020 r. komisarz UE ds. równości Helena Dalli poinformowała, że 6 wniosków o uzyskanie grantów w ramach działania „Partnerstwo Miast” programu Komisji Europejskiej „Europa dla Obywateli” zostało odrzuconych z powodu przyjęcia uchwał „o strefach wolnych od LGBT lub o prawach rodziny”. 

W tym samym czasie FMO (The Financial Mechanism Office – sekretariat Funduszy Norweskich) zwróciło uwagę polskiej stronie, że uchwały anty-LGBT mogą naruszać regulamin przyznawania Funduszy Norweskich. Oznacza to, że polski rząd wiedział co najmniej w lipcu 2020 r., że samorządy mogą stracić dofinansowanie z powodu uchwał anty-LGBT, ale mimo to, nie ujawnił tej informacji i nie podjął skutecznych działań, które miałyby temu zapobiec.

14 września 2020 r. norweska Minister Spraw Zagranicznych Ine Eriksen Søreide w pisemnej odpowiedzi na pytanie jednej z posłanek o przyznawanie funduszy samorządom, które przyjęły uchwały o „strefach wolnych od ideologii LGBT”, stwierdziła, że: Kraśnik i gminy z podobnymi deklaracjami nie otrzymały wsparcia projektowego w bieżącym okresie finansowania i nie otrzymają takiego wsparcia, dopóki te deklaracje będą ważne. Dotyczy to również wszystkich instytucji znajdujących się pod kontrolą władz miejskich. Z wypowiedzi minister wynika też, że ministerstwo sporządziło analizę prawną, która stała się podstawą ich stanowiska w tej kwestii. Bezpodstawne są zatem zarzuty polskich polityków jakoby to Norwedzy podejmowali decyzje w o doniesienia medialne lub mój projekt fotograficzny.

Ponieważ podejście Polski w sprawie stref wolnych od LGBT nie zmieniło się, dlatego w liście z 23 września 2020 r., przekazano polskim władzom, że państwa finansujące Fundusze Norweskie nie mają innej możliwości (“The Donors are left no alternative…”) jak tylko uznać, że dofinansowanie samorządów, które przyjęły uchwały anty-LGBT za niezgodne z Regulaminem Przyznawania Funduszy Norweskich, a konkretnie z art. 1.3.1 Regulaminu, zgodnie z którym wszystkie finansowanie programy i działania muszą się opierać na wspólnych wartościach poszanowania ludzkiej godności, wolności, demokracji, równości, rządów prawa oraz przestrzegania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości.

Podkreślono przy tym, że dotyczy to wszystkich samorządów, które przyjęły rezolucje odnoszące się wprost do “LGBTI, “Ideologii LGBTI” lub zawierające podobne sformułowania. 

Podniesiono także, że NFP (National Focal Point Poland), czyli Krajowy Punkt Kontaktowy w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej jest odpowiedzialny za prawidłowe wdrażanie funduszy norweskich w Polsce a państwa finansujące Fundusze Norweskie oczekują od niego powiadomienia krajowych operatorów poszczególnych programów, aby zapewnić ich realizację bez naruszeń art. 1.3.1 Regulaminu.

To właśnie wtedy ministerstwa powinny powiadomić samorządowców o ryzyku anulowania funduszy norweskich. Z moich informacji wynika, że nigdy tego nie zrobiono – bo taka decyzja byłaby politycznie nieopłacalna wizerunkowo (przedłożono interes polityczny ponad interes samorządów i mieszkańców). 

Pomimo jasnego stanowiska państw finansujących Fundusze Norweskie przedstawiciele polskiego rządu w odpowiedzi z 2 października 2020 r. próbowali mydlić oczy FMO, jakoby samorządy przestrzegają Konstytucji, która przecież gwarantuje brak dyskryminacji, bo tak jest w art. 32 Konstytucji RP… 

Wyjaśnienia polskiego rządu nie rzuciły nowego światła na uchwały anty-LGBT, dlatego FMO w dokumencie z 4 grudnia 2020 r., który dzisiaj ujawniam, podtrzymało swoje stanowisko, przypominając Krajowemu Punktowi Kontaktowemu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, że zgodnie z art. 5.3.1 Regulaminu ciążą na nim obowiązki zapewnienia wdrażania Funduszy Norweskich w Polsce zgodnie z Regulaminem. Wskazano przy tym, że oczekuje się od polskich władz wywiązania się z tych obowiązków.

Dodatkowo jeszcze raz wyjaśniono, co państwa finansujące Fundusze Norweskie uznają za naruszające art. 1.3.1 Regulaminu, i jako takie wskazano:

  • przyznanie dofinansowania podmiotom, które przyjęły rezolucje zawierające sformułowania przeciwko “LGBTI, “Ideologii LGBTI” lub podobne, czyli tzw. “rezolucje przeciwko ideologii LGBTI”,
  • przyznanie dofinansowania podmiotom, które w jakikolwiek sposób dyskryminują osoby LGBTI w czasie przygotowania lub realizacji projektów dofinansowanych z Funduszy Norweskich – niezależnie od tego, czy będzie to związane z realizacją tzw. „rezolucji przeciw ideologii LGBTI”, czy nie,
  • przyznanie dofinansowania podmiotom, które w czasie przygotowania lub realizacji projektów dofinansowanych z Funduszy Norweskich, są de facto podporządkowane  podmiotom, które przyjęły “rezolucje przeciw ideologii LGBTI”
  • przyznanie dofinansowania podmiotom, które podlegają ograniczeniom z “rezolucji przeciw ideologii LGBTI” lub innym ograniczeniom wynikającym z takiej rezolucji, w sposób uniemożliwiający działanie zgodne z Regulaminem Przyznawania Funduszy Norweskich.

Z obu ww. pism wynika zatem jasno, że polskie władze mają obowiązek zagwarantować, że samorządy, które przyjęty stanowiska anty-LGBT, nie otrzymają funduszy norweskich.

W praktyce oznacza to, że samorządy, które będą składać wnioski na dofinansowanie projektów w ramach istniejących programów (na przykładzie projektu Muzeum Kultury Wilamowic był to program Kultura pod nadzorem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego), powinny być odrzucane już na początkowym etapie oceny. O tym, czy tak się rzeczywiście dzieje oraz ile projektów traci w ten sposób szansę na realizację, będę informował w kolejnych artykułach.

Fot. Hans Kristian Thorbjørnsen/Høyre , Fot. W. Kompała/KPRM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s